Sprawcy mieli na sobie firmowe bluzy dc
Wczoraj byłem światkiem napadu na kantor. Niecodzienne zdarzenie miało miejsce przed południem, kiedy miałem przerwę na obiad i udałem się do pobliskiej restauracji niedaleko centrum miasta. Restauracja ta mieści się w takim małym kompleksie handlowym, w którym znajduje się również kantor. Dwóch zamaskowanych osobników wpadło szybko do kantoru z bronią, obezwładnili właściciela i szybko opróżnili kasę. Szybko uciekli z miejsca zdarzenia. Cała akcja trwała dosłownie kilkanaście sekund. Muszę przyznać, że o tej godzinie niewiele osób przebywało w tym małym kompleksie handlowym, a spośród tych, które były w środku niewiele zauważyło całe zdarzenie. Ja widziałem wszystko dokładnie i powtórzyłem policji co widziałem. Napastnicy byli ubrani identycznie. Mieli czarne kominiarki i dżinsy. Co rzuciło mi się w oczy to fakt, że obaj mieli jednakowe firmowe bluzy dc na sobie. Uciekli czerwonym samochodem, niestety nie rozpoznałem marki. Policja może mieć kłopot ze znalezieniem sprawców, zwłaszcza, że takie firmowe bluzy dc są teraz modne wśród młodzieży i wcale nie ułatwią poszukiwań. Ja sam teraz zastanawiam się czy dobrze zrobiłem, że składałem zeznania jako świadek. Nie chcę w przyszłości być targany po sądach i komisariatach, bo tak naprawdę niewiele widziałem.
